...Wstałam z łóżka i wybrałam to po czym poszłam się ogarnąć i ubrać. Po godzinie byłam gotowa poszłam zjeść śniadanie,wzięłam torbe i wyszłam. O 14:30 byłam na miejscu spotkania po 2 min przyszedł Daniel i zaczęła się rozmowa
-Hej-powiedziałam.
-Siemka jeśli chcesz wiedzieć po co się spotkaliśmy to zapytaj się Marcina i Oliwi,bo to był ich pomysł-powiedział Daniel.Po czym przyszli Marcin z Oliwią.
-Cześć chcieliśmy się z wami spotkać żeby zapytać czy wiecie co się dzieje z Angeliką i Patrykiem,bo od jakiegoś czasu się nie odzywają. A po za tym chcieliśmy trochę czasu spędzić w 4-powiedziała Oliwia.
-Hej ja nie wiem co dzieje się z Angeliką i Patrykiem i jestem pewna że Daniel też nie wie,ale myślę że pomysł ze spędzeniem czasu razem jest dobrym pomysłem.Prawda daniel?-powiedziałam i spojrzałam na daniela. On pokiwał głowom zgadzając się ze mną.
-Szkoda,o spędzili byśmy ten dzień w 6. Dzwoniliśmy do nich ale oni nie odbierają myślicie że są razem?-spytała Oliwia.
-Nie wiem,ale spróbuję się skontaktować z Angelika i się jej zapytam.-powiedziałam po czym poszliśmy się przejść do parku.W parku kupiliśmy sobie lody i usialiśmy na ławce.
-Jak tam się układa po między wami ?- zapytałam.
-Dobrze. A co tam u was? Jesteście razem?-zapytał Marcin.
Ja spojrzałam na daniela i powiedziałam z pełnym przekonaniem-Tak.
Daniel się uśmiechnoł.
-Od kiedy?-spytała Oliwia.
-Właściwie to od teraz - powiedział Daniel.
Oliwia z Marcinem się uśmiechnęli i powiedzieli - Jak to od teraz?
- Bo Daniel wczoraj zapytał się mnie o chodzenie,a ja powiedziałam,że odpowiem mu dzisiaj. No więc przed chwilą tak jakby mu odpowiedziałam,że tak -powiedziałam.
-Aha.to fajnie-powiedział Marcin-Jesteśmy świadkami że zaczęliście ze sobą chodzić-kontynuował. Po tych słowach wszyscy się zaśmialiśmy i poszliśmy dalej pochodzić. podczas tego spaceru oni rozmawiali o nawet nie wiem o czym. Ja tylko szłam i myślałam nad tym,że fajnie było by tak spędzić całe wakacje i co dzieje si teraz z Angelika i Patrykiem.
-A ty Julia co tak nic nie mówisz?-spytała Oliwia.
-Ja nic tak po prostu się zamyśliłam - powiedziałam z lekkim uśmiechem.
-Może co dziennie tak w 4 będziemy chodzić przez cał wakacje i nie tylko?-zapytał Marcin.
No i kolejny rozdział dodany z małym opóźnieniem ale przepraszam wcześniej czasu nie miała. Jak ktoś wo gule to czyta to proszę o komentarze czy się podoba ewentualnie co mogę zrobić żeby było lepiej . Zniosę każdą krytykę więc proszę o komentarze.Pa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz